Drozd napisał(a):

|
Prezesek jak sam przyznaje popełnia błędy i mam nadzieję że się na tych błędach uczy. Między innymi tego, że drużyna to nie przytułek dla pozorantów. Nie jest tak łatwo "rozgonić towarzystwo" kiedy nie ma kasy na nowe. To trzeba robić metodycznie. Zatrudniać może nawet słabszych, ale ambitnych. Jakie było plucie na Mikulca na początku, zwłaszcza po Wiedniu, a co się ostatecznie okazało. Każdy piłkarz ma możliwość stawać się lepszym, tylko nie może kalkulować czy opłaca mu się walczyć., ryzykować kontuzję. Jeżeli zacznie to robić jest na równi pochyłej. Tak było u nas od pogonienia Hyballi. Nikt niczego nie musi, zaraz jest kolejny mecz, klepanie po plecach i rodzinna atmosfera. Teraz powoli zaczynamy mentalnie uzdrawiać szatnie, a to trudny proces...
|
Przedłużenie Brody czy Łasickiego zdecydowanie pokazuje, że zaskroniec się uczy. Nie wiem tylko czego.