|
To jest setny już dowód, że to stawianie na AI to taki mit, który ma uzasadnić kolejne cięcia kosztów i zwolnienia albo zerowe kompetencje właściciela-prezesa-self-made-dyrektora sportowego.
Rację ma kolega, tak wykorzystujemy AI, że nasze pomysły transferowe to albo goście, którzy grali kiedyś w Wiśle, albo goście, których kojarzy trener.
|