wolfy napisał(a):

Nie ważna narodowość, byle umieli grać. Ściągany tutaj młody szrot nie umie. Czemu miałby? Nie mamy skautingu, szkolenia a rynek jest bardzo ubogi.
Dlatego Hiszpanie, Francuzi czy Eskimosi, byle umieli grać w piłkę...
Balansowanie to nic innego jak bełkot wciskany z jednej strony przez tych co nie potrafią się pogodzić z rzeczywistością, a z drugiej tych co chcą wcisnąć do klubu kolejnego Sukiennickiego czy Olejarkę.
Jedyny balans który powinien nas interesować to odpowiednich umiejętności za odpowiednią cenę. A tutaj młody szrot wypada katastrofalnie...
|
No i widzisz, jeśli przedstawisz to w ten sposób - to ma sens i może być idealnym podsumowaniem całej wojny polsko-hiszpańskiej.
Dodaj tylko, że szrot z zagranicy również się trafiał. Problemem nie jest narodowość piłkarzy, tylko brak kompetencji naszego "pionu sportowego". Skoro oficjalnie korzystaliśmy z notesika Kiko, skoro Kiakos był sprowadzony po znajomościach z Basha itd. świadczy tylko o tym, że nie potrafimy w transfery - jako organizacja. Lecimy na farcie od dawna, niektórzy kopacze się sprawdzają, inni nie, jeszcze inni mają abonament w Żabce. My nad tym kompletnie nie panujemy.