Jaroo1 napisał(a):

|
ciekawe co różni polska młodą łamagę od zapuszczonego grubasa z zagranicy, któremu tylko pączki w głowie.
|
Różnica polega na tym, że wśród grona zawodników z zagranicy są również takie jakościowe postacie jak Rodado, Carbo, Villar, Igbekeme, Mula, Moltenis, czy wcześniej sprowadzony za równie małe pieniądze Carlitos, Lionch (dalej już listy nazwisk nie będę ciągnął

).
O ilu młodych zdolnych lub tzw. "solidnych polskich ligowcach" na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat można powiedzieć, że byli równie dobrymi jakościowo piłkarzami, którzy się w Wiśle sprawdzili, zostali liderami zespołu i dali długofalowo dobrą grę, a nie skończyli jak przykładowy Wachowiak czy Plewka? No słucham? Da się z nich zrobić tak długą listę jaką ja nieraz wklejam z nazwiskami piłkarzy z zagranicy?
Różnica między większością jednych, a większością drugich jest kolosalna, jak między Mercedesem, a Polonezem. Nawet uchodzący długo w ostatnich sezonach za jednego z liderów polskiej części zespołu Uryga nie ma podjazdu na swojej pozycji do Moltenisa czy np. Mehrenica, nie mówiąc o jakości liderów drużyny Rodado i Carbo.
A przysłowiowy Mercedes nie przestaje być Mercedesem tylko dlatego, że bezmyślny właściciel sprowadził obok niego z zagranicy również trochę bezużytecznego złomu zaczadzony swoimi pomysłami dotyczącymi sztucznej inteligencji.