Watts napisał(a):

widocznie na tyle nas stać, widocznie taki mamy pion sportowy, szkolenie i skauting, widocznie takie mamy argumenty za ściągnięciem kogoś do klubu w którym spadek formy przychodzi niemal naturalnie po miesiącu miodowym
każdy orze jak może, nikt nie będzie tutaj ściągał dwudziestu staruchów z Hiszpanii, z których 1/3 po jednej rundzie pokłóci się ze sobą, 1/3 jak będzie grała za mało stwierdzi że to pieprzy i nie będzie się przemęczać, a 1/3 po prostu nie dojedzie umiejętnościami
w innym temacie rozpisujesz się jak to młodzi piłkarze są ofiarami agentów i dziennikarzy którzy ich pompują, no i masz rację, ale tamci ludzie też grają na planszy pionkami, które poustawiał ktoś inny - jako kraj i liga jesteśmy po prostu fabryką piłkarskich półproduktów
masz pretensje do kogoś, że próbuje z tego korzystać i to jakoś zbalansować jak... nie wiem, prawie wszyscy? jeżeli stopień "rozwoju" naszych talentów wydaje się nawet statystyczną anomalią, bo to po prostu niemożliwe żeby każdy był chujowy, a niektórym którzy z Wisłą się pożegnali talentu styka na ekstraklasę albo nawet I ligę, problem jest po stronie klubu, dla ciebie po stwierdzeniu że są po prostu chujowi i niewarci szans następuje wieczna pora na CS-a. gdybyś pracował w jakimś klubie, z takim podejściem zostałbyś z niego wy.......ony szybciej niż Moskal
tymczasem ten lejek gdzieś bardzo mocno cieknie, i to cały czas mając z tyłu głowy, że niektórzy lepiej rokujący z drużyn młodzieżowych raczej stąd uciekają - i to był też standard w czasach Cupiała
|
Nie ważna narodowość, byle umieli grać. Ściągany tutaj młody szrot nie umie. Czemu miałby? Nie mamy skautingu, szkolenia a rynek jest bardzo ubogi.
Dlatego Hiszpanie, Francuzi czy Eskimosi, byle umieli grać w piłkę...
Balansowanie to nic innego jak bełkot wciskany z jednej strony przez tych co nie potrafią się pogodzić z rzeczywistością, a z drugiej tych co chcą wcisnąć do klubu kolejnego Sukiennickiego czy Olejarkę.
Jedyny balans który powinien nas interesować to odpowiednich umiejętności za odpowiednią cenę. A tutaj młody szrot wypada katastrofalnie...