Jaroo1 napisał(a):

No proszę, widać nie mamy szczęścia do napastników, Zwoliński kolejny cham i podjudzacz, na młodzież będzie gadał, kwasy robił. Kolejny po Sobczaku. Ciekawe co na to Letkiewicz i Kutwa.
Drozd "poczytaj" co Sobczak sądził o Hiszpanach xd
Sobczak zły bo robił kwasy, przez niego brak awansu. Zwoliński dobry bo przyjebal w młodych czyli w polskie bagienko xd
|
Cytat:
...o dzisiejszej piłkarskiej młodzieży
â Widziałem wielu utalentowanych zawodników, którzy mają dużo większe perspektywy i narzędzia do rozwoju, rozbudowane sztaby trenerów i zauważam, że wielu młodych nie widzi potrzeby korzystania z tych narzędzi. Trenerzy po treningach zostają z młodymi zawodnikami a ja pamiętam, że po treningu mogłem zostać by zbierać piłki po zawodnikach, którzy oddawali sobie strzały.
â Dzisiejsza młodzież jest bardzo zagłaskiwana, mają wszystko na wyciągnięcie ręki. To nie jest coś, żebyśmy się dobrze zrozumieli, co mnie denerwuje, to nie pomaga budować charakteru. Trzeba walczyć o swoje.
|
No jak to tak bombelki krytykować. Trzeba ich wpuszczać za metrykę do pierwszego składu i cieszyć się jak im się uda piłkę prosto kopnąć raz na kilka meczy...
Drozd napisał(a):

Stawiał na Krzyżanowskiego bo raz, że nie miał wyboru, a dwa, że jest porządnym trenerem i rozumie, że młody musi pograć żeby nabrać pewności. Niestety u nas młodzi w większości mają pojebane w głowach, moim zdaniem przez menagos. Dla nich się liczą minuty na boisku, a czy te minuty dają coś drużynie to już mają w dupie. Minuty i brak kontuzji, dlatego jak przeciwnik gra ostro, a tak gra 90% 1 ligi, to młody nóżki nie wkłada, do główki nie skoczy, po co ryzykować. Przeczytaj sobie wywiad ze Zwolińskim jak ocenia dzisiejszą młodzież.
A co do lewara, menagos chodzi o to żeby młodzi grali mimo to, że się opieprzają na boisku. Jak się ma trenera z którym można wieczorkiem coś wychylić to jest łatwiej.
|
Z tymi minutami trafiłeś w dziesiątkę, ale to jest szersza patologia której młodzi (i głupi) są bardziej ofiarami niż czymkolwiek innym. Zwykłym żywym towarem przerzucanym z miejsca na miejsce dla prowizji.
Zaczyna się od menedżerów, poprzez współpracujących z nimi dziennikarzy aż do głupich kibiców gardłujących o "minuty" a to dla Młyńskiego, a to dla Sukiennickiego.
Po co niby jakiś żałosny idiota męczył na konferencjach najpierw Moskala, później Jopa o Młyńskiego, Olejarkę i Sukiennickiego? Jeden próbował wymusić na Moskalu że Młyński wygrał rywalizację, ale się nie doczekał... Skąd zawyżone oceny bąbelków które nijak się nie bronią? Skąd z dupy artykuły o tym jaki to niesamowity talent Wisła ma w składzie po serii katastrofalnych występów Krzyżanowskiego?
Przy okazji - coś co mnie ostatnio uderzyło, bez związku z powyższym.
W ostatnim podcaście "Studio Reymonta" ktoś zapytał Karcza czemu Duda dostał szóstkę mimo że miał mało odbiorów, podań do przodu itd. Ten wypalił że to jego ocena i każdy może mieć własną. Zero merytorycznej próby obrony. OK, można i tak, tylko skąd potem zaskoczenie że ludzie nie ufają dziennikarzom?
No ale jak się daje Olejarce 5 po katastrofalnym występie który zakończył jego grę w pierwszym zespole...
Ciągnięcie za uszy.