doktor granat napisał(a):

Mnie się wydaje, że mogło mu chodzić o rozmowę nt. kadry, wzmocnień itp.
Ale oczywiście równie dobrze Ty możesz mieć rację, okaże się.
|
No dokładnie o to mu chodzi (albo również o to tylko o kwestiach finansowych nie wypada publicznie wspominać).
Mamy sytuację w której asystent trenera na umowie obowiązującej zapewne do końca sezonu i z finansami na poziomie asystenta właśnie prowadzi awaryjnie drużynę do końca rundy.
Teraz ma to być przedłużone już nie awaryjnie a na stałe. Asystent zanim ostatecznie zgodzi się wziąść odpowiedzialność za drużynę jak zakładam oczekuje nowej umowy (finanse i okres trwania) a jeśli to odpada to przynajmniej określenia w jakich warunkach będzie działał (transfery in/out).
Rozsądni ludzie dopiero po takiej rozmowie mówią - OK, biorę to. I to nie dotyczy tylko piłki nożnej. Takiej rozmowy nie było, co jest kolejnym potwierdzeniem jakim qrwidołkiem jest Wisła Jarosława.