Witalis napisał(a):

|
Wszystko co miałem do napisania o Moskalu już napisałem kilkanaście tygodni temu, ale bawi mnie, że te same osoby, które dziś piszą o pójściu Moskala na zwarcie z Królewskim i że Moskal zwyczajnie nie leżał Królewskiemu, wcześniej darły się, że nie ma żadnego konfliktu, że Moskal wyleci tylko za wyniki.
|
Moskal na starcie postawił sobie wysoko poprzeczkę podkreślając odrębność swojej wizji względem tej Królewskiego. Towarzyszył temu aplauz krakowskich dziennikarzy. Potem spektakularnie spadł z rowerka.
Sugerujesz że gdyby dobrze punktował w lidze to Królewski zastąpiłby go i tak Jopem? Odważna teza.
Ale jak się robi sześć punktów w siedmiu meczach i do tego - podśmiechujki z wizji klubu właściciela... W sumie w 99% przypadków wystarczy wykręcić taką serię jak Moskal i Cię nie ma, złe stosunki z szefem to tylko wisienka na torcie.