Markus napisał(a):

Oczywiście że tak. Moskala nie broniło nic z kluczowych spraw: ani wyniki w lidze, ani jakość gry i postępy zespołu, ani wizja jego dalszego funkcjonowania, ani brak dużych błędów taktycznych, które mnożył, ani podejmowane decyzje personalne i rekomendacje transferowe (np.Biedrzycki), ani przedstawiana publicznie diagnoza tego, co jego zdaniem nie działało i powinno zostać poprawione. W tej ostatniej sprawie też nie miał nic konkretnego do powiedzenia. Gadał tu najwyżej same głupoty lub rzeczy bez wartości i bez znaczenia.
Jedynym usprawiedliwieniem, po które w jego kontekście próbowano sięgać był napięty terminarz. Niestety wyłożył się nawet na rotowaniu składem.
To zawsze był bardzo słaby trener i w Wiśle po raz kolejny to potwierdził, takie są smutne fakty. Faktem jest też to, że Królewski popełnił ogromny błąd i kolejny raz zgłupiał, gdy go zatrudniał.
|
"Cała prawda,całą dobę" no nie zle,nie zle....
Jedyne co broniło Moskala to napięty terminarz bo przecież takie rzeczy jak praktycznie brak okresu przygotowawczego,zdekompletowana kadra uzupełniana zawodnikami nie gotowymi do gry,brak czasu na treningi czy tułanie się do końca sierpnia po europejskich lotniskach nie ma kompletnie żadnego znaczenia.
Nie ma żadnych gwarancji że Moskal by to ogarnął ale pomijanie w jak ekstraordynaryjnych warunkach przyszło mu działać (a ponoć miał mieć czas na spokojną pracę) nie jest w porządku.