|
Zacznijmy od tego, że nikt tu inny nie przyjdzie, bo żaden poważny trener sobie nie pozwoli na takie wchodzenie do szatni, jakieś sugestie jak ma korzystać z danych itp. Niestety w tym układzie tu nic się nie zmieni sportowo, bo od samej góry to nie funkcjonuje. Prezes ma przeświadczenie, że się zna na wszystkim najlepiej, Jop się na to godzi, bo nigdzie indziej z powodów zdrowotnych nie będzie miał takiego komfortu pracy, prezesowi to pasuje, bo ma trenera ze swoim asystentem, na których ma wpływ. Problem w tym, że to mało profesjonalny układ.
|