Manhunt. napisał(a):

|
A Królewskiego wtedy nie było w klubie? On wtedy współrządził więc co to za argument, że mu ktoś coś zostawił? Kogo z drogiego szrotu na długich umowach mu wtedy zostawili? Młynski, Fajtłapa, Colley( chyba tylko on) i Uryga.
|
Sapała dogadany, Żyro, o reszcie pospadkowego zaciągu nie wspominam. 40 chłopa w składzie i nie ma kto grać. Tak było na początku Królewicza. Wziął Kiko i prawie się udało, ale zostawił Sobola i dlatego się nie udało.
Królewicz wcześniej był w klubie, ale potakiwaczem rodzinki, do czasu kiedy nagle zaczął być jedynym winnym, wtedy się zbuntował. Dlatego rodzinka jest taka zdystansowana i czeka, aż całą patologię w klubie będzie można przypisać tylko Królewskiemu. Ten zeszłoroczny puchar był bardzo nie na miejscu

.