|
Barna jest najlepszy bo wszyscy są ciency. Niedawno wielkim graczem był Alfaro, wczensiej Villar. Wszyscy oni z sezonu na sezon stają się ciency i tak jak Villar stracil liczby i jakość tak samo teraz Alfaro, a w kolejce już stoi Baena.
Jest to pokłosie patologicznych rządów Zaskronca oraz ogólnej bylejakości tych piłkarzy.
Ilu się w Wiśle sprawdza graczy? Jeden na 10? Ok jest Rodado, Carbo, niżej Igbekeme, Zwoliński w formie, Mikulec można pokładać nadzieję w Dudzie, Letkiewiczu czy Kutwie. Kogoś może pominąłem.
Reszta to jest dawno znany scenariusz w Wiśle, gdzie nawet jak początek kopacz ma ok to później już jest rownia pochyla.
Baena jest wlansie po tej stronie gdzie widać że generalnie się nie nadaje i wielkiego pożytku z niego nie będzie. Jakby odszedł to nikt płakał po nim nie będzie. I to jest problem, że niewielu jest w Wiśle graczy, po których by ktoś płakał i są w teorii nie do zastąpienia. A jak byli super na początku jak Villar, to i tak z czasem stało się tu dnem i tłem.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|