Karherop napisał(a):

Doszlismy w tym do sciany, gdzie majac 7 par oczu (3 na plycie, 3 na varze, 1 techiczny) dalej idziemy z retoryka ze przecież kontrowersje byc muszą.
Problem w tym ze o ile przed era varu mozna bylo zwalic wiele rzeczy na to ze "komuś umknęło" tak teraz to momentami zwyczajna niekompetencja i niekonsekwencja. Pomijam juz nawet brak zwyklego czucia gry.
|
Jest też presja czasu i presja ewentualnych konsekwencji, które na pewno wpływają na oceny. Do tego jak wspominasz różna jakość oceniających (są słabi, średni, dobrzy i bardzo dobrzy jak w każdej dziedzinie) i często bardzo trudne do interpretacji ujęcia.
Może się zdarzyć również, jak w sądzie, że różne zestawy sędziów wydadzą różny werdykt. Spora część sytuacji jest bardzo ocennych. Sędzia nie tylko musi nie tylko odnieść się do wydarzeń, ale również zamiarów, a to już spore pole do popełnienia błędu.
Wracając jeszcze do kwestii ułomności. Niekompetencja piłkarzy, lekarzy, sędziów, kogokolwiek, to nieunikniona konsekwencja tego, że nie wszyscy mają taki sam talent, wiedzę, potencjał, równie ciężko pracują. Wybitnych sędziów jest może 1%, bardzo dobrych kilka %, a reszta to różne odcienie przeciętniactwa i mizerii. Tych średniutkich nie da się wyeliminować, bo nie byłoby z kim pracować.