Fugiel napisał(a):

A z tą ręką - no cóż - dla mnie karny - ale jak widać przepisy są inne. Z resztą jakby Węgrzyn mówił ze karny ewidentny - wyszedłby na głupka nieznającego przepisów.
|
Z karnymi/braku po rękach robi sie najwiekszy absurd w obecnej pilce (+ symulowanie i granie na czas). Powinno być jasno powiedziane: jak zawodnik nie ma wymiernej korzysci z dotoniecia ręką to gramy dalej. Tu korzysc była. Jesli odrzucamy jedne przypadkowe zagrania ręką (podpierajac sie) to powinny byc również odrzucone inne (jak Sukiennicki z ŁKSem gdy byl odwrocony tylem do pilki ktora uderzyła go w rękę).
Jakos gdy ktos fauluje przypadkowo bo ktos mu podłoży nogę (jak Jarochowi z Tychami pol roku temu) to nikt sie nie lituje. A czym to sie rozni od sytuacji z Miedzia? W obu sytuacjach nie można bylo uniknac zagrania ręką/faulu.