|
Jop jest dobrym trenerem (na pewno lepszym, od analityka), ale:
- przyszedł w momencie, gdy drużyna zaczęła nabierać sił po maratonie ligowo-pucharowym, a nowo sprowadzeni gracze zaczęli wpasowywać się w zespół.
- w listopadzie i grudniu zawodnicy zaczęli odczuwać trudy sezonu (mecze bez choćby tygodnia przerwy) bez porządnego okresu przygotowawczego i czasu na porządne mikrocykle treningowe.
Stąd dobre wyniki na początku pełnienia funkcji przez Jopa i słabsze na koniec tego okresu.
Oczywista oczywistość.
Też czekam na to jak i czy odmieni się drużyna po przerwie zimowej i pełnym okresie przygotowawczym pod okiem Jopa.
Zakładając, że awans jest celem prezesa, sztabu trenerskiego i piłkarzy.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|