Jaroo1 napisał(a):

Naturalny cykl zatacza koło. Po dobrych meczach czy występach poszczególnych graczy w tej rundzie lub poprzednim sezonie, okazuje się, że na nowo trzeba pozbywać się np skrzydłowych jak Alfaro, Baena i szukać nowych, w przerośniętej kadrze brakuje nawet alternatywy dla Jarocha na prawej obronie, wiecznie kontuzjowanych jak np Uryga zastąpił połamany Colley, inna starszyzna jak Łasicki itp juz się nie nadaje, nie sprawdzili się też młodzi gniewni pokroju Gogóła, Sukiennickiego itp więc dołączają do grona Talaropodobnych, poczatek rundy to chwilowa nadzieja pokładana w Kissie czy Duarte, która też już zdążyła wyparować, a być może w kolejce do pójścia drogą Biegańskiego, Brody czy Krzyżanowskiego, Buksy itp stoją Letkiewicz i Kutwa.
Jednym słowem - masakra.
|
Alfaro i Baena są najmniejszym kłopotem. Dają radę. Problemem jest to, że nie są zmiennikami lepszych zawodników. Problemem jest to, że poza nimi w klubie są jeszcze Młyński i Piotruś. Problemem jest to, że niewiele nam dali Kiss i Duarte. I tak można przejechać się po niemal każdej pozycji. To wszystko jednak nic, bo chyba największą czarna dupą jest to, iż nie wiemy nawet czy ktoś w klubie jest w stanie sprowadzić tu jakiegoś wartościowego piłkarza. I nie chodzi nawet o pieniądze (bo nieźli piłkarze nie muszą kosztować wiecej niż Sapała czy Żyro), tylko oko, wiedzę, fachowość, kontakty.