|
Masz chyba rację - to rzeczywiście było chyba tak, że Kasperczak wolał ściągać jakichś cudaków zamiast dać szansę Pawłowi.
Ale czy ostatecznie Paweł nie skorzystał na tych wypożyczeniach? Nie pograł więcej niż gdyby siedział na ławce?
W wolnej chwili poszukam, może sam się do tego odnosił w jakichś wywiadach.
|