Elendil napisał(a):

|
to chyba da się wyjaśnić tylko tym, że Kiakosa nie lubi, bo nie wiem co nim wtedy kierowało. Miał chłopa na czystej pozycji, a dryblował - nawet gdyby mu się drybling udał, to co dalej? By się tylko wygonił do bocznej linii, więc by był w gorszej pozycji, niż przed kiwką. Nie ma co gadać, kolejny do pożegnania.
|
Kierowało nim to samo co kieruje Dudą i Sukiennickim - głupota i totalnie oderwana od rzeczywistości, wiara w swoje niesamowite umiejętności. Cymbał uważa się za Maradonę, tylko że wszystkie jego dryblingi były nie tylko bez sensu, ale też skończyły się stratą, a grał przeciw Miedzi Legnica.
Taki Carbo czy Igbekeme jednym zwodem potrafią zgubić krycie w środku, za to Gogół i Sukiennicki podskakują w miejscu jak pawian w rui żeby ostatecznie wbiec w przeciwnika i stracić piłkę. Po co to robią - nie mam zielonego pojęcia. Tylko się ośmieszają.
Trzeba nam więcej takich perełek, bo Młyńskiemu i Starzyńskiemu kończą się kontrakty. I kogo będziemy "ogrywać"? Na kim zarobimy bimbaliony euro?