|
Efekt Jopa zawdzięczamy w dużej mierze świetnej grze pary Igbekeme-Carbo oraz przebudzeniu Zwolińskiego.
Jop to początkujący trener, musi się poczuć pewniej, więc po drodze popełnić kilka błędów. Margines błędu jest przy tym minimalny, a i tak sobie poradził.
Nie mamy pieniędzy, za to mamy przeładowany skład, a potrzebujemy wzmocnień. Nam potrzeba takich Mikulców, a nie byłych kumpli Bashy.
|