wolfy napisał(a):

Dokładnie to samo pitolenie było przed meczem z Termaliką, Wisłą Płock czy ŁKS-em, gdzie "realiści" podniecali się w.......em jaki dostaniemy. Nawet zepsuty zegar dwa razy dziennie pokazuje dobrą godzinę.
I oczywiście panaceum na złe wyniki - "wzięcie za mordy". Dzięki niemu Duda, Gogół i Sukiennicki na pewno nauczą się grać jak Igbekeme a Rodado wróci do formy. Jakie to proste.
|
To nie jest panaceum to jest konsekwencja, nie tyle wyniku co postawy na boisku. Nie chodzi o wzięcie za mordy tylko o różnicę w nastawieniu w zależności od tej właśnie postawy. Żeby się nauczyć grać trzeba się uczyć, poprawiać to co robi się źle, szukać tych słabych elementów i tym gorliwiej je szlifować. Zwłaszcza po takich kompromitacjach jak obydwa ostatnie mecze.
Czy ktoś mi wyjaśni jak obrońca przy rogu dla przeciwnika może nie patrzeć gdzie leci piłka tylko na krytego przez siebie zawodnika. Przecież przez to dostaliśmy już kilka bramek.Co to za debilny pomysł, obrońca nie interesujący się piłką przepychający się z przeciwnikiem to przecież potencjalny karny. Jeżeli uda się przepychanie, a jak się nie uda to bramka. Kuriozum.