|
Bartuś Jaroch niedługo zaliczy występ numer 100 w Wiśle (no chyba że zimą wreszcie sie go pozbędziemy) i zupełnie poważnie będzie to chyba najsłabszy piłkarz w historii klubu który zrobi "trzycyfrówke".
Dla mnie osobiście chlop jest symbolem tej mizerii i marazmu która dzieje się w klubie od spadku. Nie wiem co kierowało królewskim, że przedłużył z nim kontakt. Słaby w obronie, tragiczny w ataku, mentalnie dramat, do tego dochodzi deficyt inteligencji boiskowej. Absolutnie najsłabsze ogniwo naszej i tak obecnie słabej Wisły.
Jak dla mnie kandydat do obsadzania prawej strony obrony, ale tylko w jakiś plebiscytach na najsłabszą XI w historii klubu.
|