|
To czy Jop zostanie nie ma żadnego wpływu na ocenę gry drużyny. Te teksty o cierpliwości powtarzane po każdym meczu zaczynają być irytujące. Wiadomo, że zwykle problemem jest autobus przeciwnika, a jak zdarza się sytuacja że autobusu nie ma to nie widać żadnego planu żeby ją wykorzystać. Mamy 6 przeciwników za linią piłki i zamiast lecieć jak najszybciej pod bramkę gdzie jest 3/4 albo 4/4 to CIERPLIWIE pozwalamy autobusowi znowu zaparkować w polu karnym. Taka gra to jest sabotaż. Z ŁKS się udało w 90 min. Teraz się nie udało a Polonia wybiła nam piłkę z głowy. Trener też ponosi odpowiedzialność za taką cierpliwą grę.
|