MaLk napisał(a):

PZPN-owskie leśne dziadki nie mogą sobie pozwolić na to, żeby zaorać jakieś 1/3 klubów uczestniczących w rozgrywkach ESA i I ligi. Zasadniczo pewnie mieliby gdzieś los tych klubów, bo o troskę o los polskiej piłki chyba nikt ich już nie posądza, ale dwóch aspektów zignorować nie mogą:
- społeczny efekt marketingowy takiej fali upadków klubów byłby nie do uniesienia nawet dla nich;
- tym, co rzeczywiście się dla nich liczy, to możliwość bycia wybranym do władz PZPN-u - kluby z najwyższych poziomów rozgrywkowych mają na tyle dużo głosów, że spokojnie mogą zdecydować o wygranej lub porażce, więc każdy, kto tylko zapowiedziałby taki ruch, z automatu pozbawia się już na starcie tak wielu głosów, że nikt na to nie pójdzie.
|
wiwat wolny rynek, wiwat demokracja - nikt nie będzie sabotował swojego produktu, a prezes demokratycznej organizacji musi się liczyć z porażką jeśli by to zrobił
