|
Ale chyba się nie rozumiemy.
Ja nie widzę żadnych problemów z tym , żeby spólka handlowa promowała się poprzez sport.
W naszym przypadku Orlen zakupił ekspozycję swojego logo na koszulkach, banerach, bandach reklamowych itp,itd. Czyli dostał określony przekaz reklamowy. Nie chcę tu oceniać czy był on skuteczny, czy cena była ustalona rynkowo itp itd.
Jeżeli byśmy przyjęli, że jest to problem, że są to zawsze "publiczne" pieniądze to doszlibyśmy do błędnego wniosku, że spółka handlowa z udziałem skarbu państwa w ogóle nie może wydawać pieniędzy na jakikolwiek marketing.
Natomiast to, że później tak pozyskane środki nasz klub wydaje na umownych Fazlagiczów, to zupełnie inna para kaloszy ...
|