krysztal napisał(a):

|
Dlatego pytam naiwniaków jaki niby interes miałby PZPN by samemu sobie kasę odcinać.
|
ja bym to rozszerzył i zapytał, jaki interes miałby w tym ktokolwiek oprócz ludzi których piłka nie obchodzi?
związek zarabia na obsłudze rozgrywek i zainteresowaniu, samorządy wyprowadzają pieniądze z klubów przez umowy i posady (jak nie piłka, to wiaty przystankowe albo jakaś deweloperka, whatever, naprawdę piłka nie jest pierwszą albo ostatnią dziedziną gdzie trzeba się dzielić tortem z całą kolejką ludzi), kluby mimo wszystko są konkurencyjne i możemy przynajmniej pozorować gonienie zachodu, telewizja i sponsorzy też zadowoleni bo zainteresowanie się kręci, zadowoleni są kibice - ba, prywatni inwestorzy też, bo wielu ludziom często się zapomina jakim przeskokiem dla polskiej ligi i bodźcem do inwestycji prywatnych było pobudowanie infrastruktury przez samorządy
pewien człowiek powiedział że życie jest jak rower bo jak nie kręcisz to nie jedziesz, ja bym powiedział że polska piłka jest jak MPK: czasami musisz dopłacić żeby oczekiwać, że być może będzie jeździć tak jak na zachodzie
rozumiem, że "niepilkarscy" ludzie tego nie rozumieją, bo zwłaszcza jak koniunktura się ulotniła i jako osoby fizyczne płacą więcej za ratki, żarcie, rachunki i ersatz zachodniego życia, to zaczęli być bardziej surowymi krytykami wydawania publicznych pieniędzy, ale od kibiców sportu jednak oczekiwałbym głębszej refleksji - no chyba, że na końcu tego jakże realistycznego "niepopulizmu" jest latanie do Lipska żeby doświadczyć mieszczańskiego absolutu
czuję się za to trochę dziwnie, jak np. takie Weszło, które żyje z zainteresowania piłką, postuluje odcięcie publicznej kroplówy żeby to zainteresowanie spadło razem z obrotami, liczbą klubów z dużą publicznością, zaangażowaniem TV albo sponsorów, ale z drugiej strony - wszechobecność tych postulatów bez uczciwej dyskusji o środkach i skutkach, typowo pod kliki to najlepszy argument za tym, że to się po prostu nigdy nie zmieni
i to jest dopiero populizm
a Jarek? no cóż, jak każdy wizjoner potrzebuje państwowych pieniążków