pi0tr3k94 napisał(a):

Przecież dla królewskiego to byli poważni kontrahenci, sam proces trwał dość długo i wywalił się na ostatniej prostej.
Cytat z królewskiego po odrzuceniu oferty Urfera:
Po długim procesie negocjacyjnym, ciężkiej pracy nad umowami, zaprezentowaniu oferty inwestycyjnej RN WK oraz po spędzeniu dziesiątek wieczorów na spotkaniach z przedstawicielami sponsorów, partnerów oraz osób wspierających klub zdecydowaliśmy, że nie skorzystamy z obecnie otwartych propozycji inwestycyjnych â istotne okazały się drobiazgi, ale kluczowe. Nie była to w naszej sytuacji łatwa decyzja, ale po przeanalizowaniu wszelkich racjonalnych i mniej racjonalnych argumentów, czując odpowiedzialność za klub i jego tradycje, tożsamość oraz społeczność ufam, że podjęliśmy jedyną dobrą w tym momencie decyzję
Sam króliś przyznaje ze poszło o drobiazgi, więc ogólnie Urfer został oceniony pozytywnie.
|
Potem powiedział że dostał informacje n.t. Urfera które go skłoniły żeby nie sprzedawać Wisły. Na długo zanim wyszło jak bardzo im się tam w Gdańsku wszystko nie spina.
Swoją drogą wyciągnięcie Fernandeza z Wisły za mega kontrakt to byl majstersztyk. Kontuzji nikt nie mógł przewidzieć, ale tego że im kasy na niego zabraknie to już jak najbardziej, biorąc pod uwagę ile myśmy mu płacili...
Wychodzi na to że awans zrobili nie na kredyt, tylko pożyczkę z Providenta...