|
Wygląda na to, że M. Jopowi wczoraj przyświecała dewiza "kto nie zagra w piątek gra do oporu".
Być może z wyłączeniem Kutwy, który jako "szczawik" (sorry Kutwik, mam dzieci starsze od ciebie) ma możliwości regeneracji nieosiągalne dla starszych kolegów.
Owszem, gdyby zmiany z 60 minuty zrobił w przerwie to może byśmy dowieźli zwycięstwo do końca meczu.
Może liczył, że Duarte utrzyma "tryb Fredinho" do końca meczu.
I dlatego uważam, że w piątek wyjdziemy środkiem Carbo-Duda, a James co najwyżej z ławki.
|