Drozd napisał(a):

|
Zapanować może nie potrafił, ale to za jego czasów piłkarze sami przed kamerami zaczęli przyznawać się do olewania obowiązków. To był przełom mentalny. Całkiem możliwe, że efektem tamtych dramatów jest dużo lepsza postawa drużyny i piłkarzy aktualnie. Może wreszcie zrozumieją że walka, koncentracja zaangażowanie to fundament bez którego każda taktyka runie jak domek z kart.
|
Na pewno 30 letni Uryga w końcu pojął sam z siebie, że trzeba ciężko trenować

Nie wiem o jakim przełomie piszesz, bo za Moskala było to samo. Wyniki ponad oczekiwania w pucharach, a w lidze dno. Tyle, że Moskala nikt nie wychwala nad niebiosa.