Nie zrozumiałeś mojego wpisu ale jestem dziś litościwy, więc rozwinę swoją myśl.
Piszesz o alfonsie jakby wymyślił futbol na nowo, a słynna asymetria, o której bełkoczesz była już stosowana zanim Alfons zawitał do Kostaryki. To raz.
Dwa - nie jest niczym wybitnym ustalić taktykę ale sprawić żeby to funkcjonowało. Nieudacznik z Kostaryki potrafił tylko o tym mówić.
Trzy Alfons jest idiotą bo wymyślił twoim zdaniem wizjonerską taktykę i próbował ją realizować forsując Krzyżanowskiego.