Wyświetl pojedynczy post
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5
Stary 26.11.2024, 16:49
Karherop napisał(a):Wyświetl post
I cóż on tam mial kuriozalnego? Ot sklad taki ktory potrafil sie zmobilizowac i wygrac PP. Czy mial po 5 juniorow w 1 skladzie jak Brzeczek? Mowisz o Krzyzanowskim, ale to byl jeden jedyny junior ktory byl pchany do skladu, a i tak nie byl 1 wyborem. Na lewej obronie gralo łacznie 4 zawodnikow, wiec od biedy to przynajmniej byla tam jakas rywalizacja.

Wszedzie mógł miec lepszych zawodników, natomiast tutaj jak ulał pasuje powiedzenie "albo masz wymowki, albo masz wyniki",

Uwazam że generalnie poszczególni trenerzy Wisly w wiekszosci przypadkow mieli sklad ktory moglo pozazdroscic inne zespoly w lidze i tylko sami byli sobie winni ze nie nie potrafili zrobic z tego druzyny i rozwijac swoich zawodnikow.

Tak bylo czy to z Gula, czy to z RS czy z Rude wylaczylbym z tego grona moze Hyballe i Brzeczka, bo jeden probowal rozwijac zawodnikow, a drugi przeliczyl sie jesli chodzi o młodzież.
Nie zgodzę się z tezą że składy były dobre, tylko trenerzy źli. Pomijając skład drewna i papy Hybali i Brzęczka, to nasza polityka transferowa od czasu wejścia trio jest mocno przypadkowa. Przy czym jedyny element wspólny łączący wszystkie te składy to totalne położenie lagi na defensywę.

Jop ma akurat o tyle dobrze że ktoś to wreszcie zauważył i ściągnięto na ilość odpowiednio dużo piłkarzy (z jakością to już różnie, ale Kiakos i Mikulec to były strzały w 10-tkę). Wciąż jednak mamy jednego (!) defensywnego pomocnika w kadrze, co i tak jest postępem, bo dwa lata temu biegał na środku stoper.

Jak bardzo Jop musiał improwizować? No właśnie nie tak bardzo. Poza klasycznym dramatem p.t. "nie może grać Carbo" (gdzie jest chociażby Igbekeme) wystawił na stoper juniora który jest stoperem, a ten zagrał świetny mecz. To co zrobił dobrze, to fakt że go tam zostawił.
Na prawej obronie nie musiał grać Łasicki albo któryś ze skrzydłowych, bo jest Mikulec. Na lewej przy braku Mikulca gra Kiakos. Jaroch nie musiał grać na stoperze.

Brawo dla Jopa, ale trzeba uczciwie przyznać że nie miał dramatu kadrowego jak poprzednicy.

@MaLk - jedna rzecz do której się odniosę, to że Kiakos miał złamanie nadgarstka i nadaje się do gry od wielu meczy. Jego powrót po kontuzji polega na gotowości do pojedynków z założonym stabilizatorem - nie ma zaległości treningowych AFAIK.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 26.11.2024 o godz. 16:56.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując