wolfy napisał(a):

Co za bzdury. Co drugie zdanie to bełkot.
(...)
Widać że nie oglądasz meczy i nie masz pojęcia o czym piszesz.
(...)
pokazuje Twoją totalną ignorancję
(...)
Totalna ignorancja taktyczna.
(...)
ile Twój bełkot rzeczywiście jest wart
(...)
temat Twojej ignorancji
(...)
co zdanie to nonsens albo jawna nieprawda
(...)
pojęcia o czym piszesz to Ty nie masz
|
Postanowiłeś pobić jakiś rekord w jednym wpisie?
Już kiedyś tłumaczyłem na czym polega Twój problem tutaj. W miarę ugodowo. Dzisiaj mógłbym dodać jedno - ewidentnie potrzebujesz Internetu. IRL Twoje teksty skończyłyby się tym, że prędzej czy później zaliczyłbyś od kogoś gonga, tutaj możesz obrażać rozmówców bezpiecznie zza klawiatury
Ale nie musisz się napinać, mnie to akurat tylko bawi, obrażaj do woli

_______________________________
A teraz na serio.
Po pierwsze, wrzucałem tylko przykłady zestawień zawodników z określonych pozycji, które - zupełnym przypadkiem - pominąłeś w - niezwykle błyskotliwej - analizie składu. Tzn. jej błyskotliwość polegała na tym, że wybrałeś tylko te zestawienia, w których Jop ma, powiedzmy że lepszych, piłkarzy niż miał Rude. Zapewne podobnym przypadkiem pominąłeś te zestawienia, w których Jop piłkarzy ma ewidentnie gorszych niż Rude. Ja tylko uzupełniłem wyliczankę, żeby ten przypadek nie wpływał za bardzo na obraz całości
Cytat:
|
- Jarocha zastępuje Mikulec i to z powodzeniem.
|
Chodzi o tego Jarocha, który gra praktycznie od deski do deski, o ile akurat nie pauzuje za kartki lub nie słania się na nogach ze zmęczenia, na prawej obronie i tego Mikulca, który jak tylko może, to gra na lewej obronie? Że Mikulec zastępował tego Jarocha?
Mikulec w rzeczywistości zagrał w tym sezonie 24 mecze. 21 na lewej obronie. 3 na prawej obronie, z czego 1 u Jopa. Z tych 3 meczów 2 przegraliśmy (Spartak, Znicz), 1 zremisowaliśmy (Tychy), przy czym raz nawet nie zastępował Jarocha, bo Jaroch grał, z powodu kompletnego składu zapewne, na środku obrony obok niego. Tyle wyliczanki na temat zastępowania przez Mikulca Jarocha i to z powodzeniem - którą oczywiście zignorujesz, bo widzisz więcej niż wszyscy inni oraz więcej niż wynika z wyników, to już wiemy od czasu "zaraz się rozkręci" Brzęczka
Cytat:
|
- pisanie że Sobczak miałby grać tak jak teraz Zwoliński pokazuje Twoją totalną ignorancję. Jak piłkarz bez podania, dośrodkowania, dryblingu i dla którego "pressing" to złapanie obrońcy rywala wpół i zapasy w błocie miałby grać jak Zwoliński? Totalna ignorancja taktyczna.
|
Tak samo jak Zwoliński? Pewnie nijak. Pisałem o tej samej pozycji.
Chyba że chcesz mnie teraz przekonać, że pisząc o tym, że Rodado zastępuje Goku twierdzisz, że Rodado gra na tej pozycji tak, jak Goku.
Ale oczywiście nie chcesz, doskonale wiesz, że na tej samej pozycji mogą grać gracze o zupełnie innym stylu gry, tak jak na ten przykład Goku grał zupełnie inaczej niż gra Rodado na tej samej pozycji. Na końcu liczy się efekt.
Cytat:
|
- Junca - pokazuje jak jesteś zakłamany. Jak długo był zdolny do gry? Bo kiedy był - grał zamiast Krzyżanowskiego.
|
No. To możemy zrobić podobne wyliczenie dla Junki. Ile punktów przez niego straciliśmy w tych nielicznych momentach, kiedy był zdolny do gry.
Cytat:
|
Na lewej pomocy wybór był przez większość rundy słaby albo żaden.
|
Chwila, moment, czy to nie Ty chwilę wcześniej zignorowałeś tekst o tym, że na prawej obronie (powołanie się na pomoc pomijam) nie było żadnego wyboru, podając przykład przesunięcia tam na siłę Mikulca, który w tym miejscu był słabszą alternatywą niż Szot przestawiany na siłę na lewą obronę?
Cytat:
|
Rodado zamiast Goku z Sobczakiem na szpicy to według Ciebie to samo co Rodado i Zwoliński. Bez komentarza
|
Słusznie, bo musiałbyś w tym komentarzu coś napisać. Przypomnę, komentuję Twoją wypowiedź o tym, że Rodado zastępuje Goku, a nie tę, że Zwoliński zastępuje Sobczaka.
Cytat:
|
- Igbekeme oczywiście pomijamy, bo jasno pokazuje ile Twój bełkot rzeczywiście jest wart. To kto był analogiem u Rude? Sapała, Żyro?
|
Nie, nie pomijany. Zrobiłem wyliczenie tych, których Tobie się zapomniało wziąć do analizy. Po kiego miałem powtarzać tych, których wziąłeś do analizy, to wie tylko Twój analityczny umysł
Natomiast Tobie udało się odniesieniu do tego, co napisałem pominąć znowu np. Biedrzyckiego i Kutwę.
Cytat:
|
Poza tym, żeby zakończyć temat Twojej ignorancji - Kutwa nie jest nominalnym defensywnym pomocnikiem, tylko stoperem. Był tam wystawiany w rezerwach i przez Rude z braku laku. Rude też postawił go na stoperze jak zabrakło piłkarzy do gry. Wtedy jeszcze nie był gotowy, poza tym z kim on miał grać?
|
Ale ja doskonale wiem gdzie Kutwa grał w rezerwach. Wiem też gdzie woli grać, pewnie nawet lepiej niż Ty

I generalnie się z Tobą zgadzam - Kutwa, podobnie jak kiedyś Uryga, powinien grać raczej na środku obrony niż na defensywnym pomocniku. Przynajmniej na tej nielicznej próbce dorosłej piłki, w jakiej miał okazję wystąpić.
Bo Kutwa nominalnie jeszcze nie jest nikim konkretnym, tak po prawdzie. Na "nominalność" to trzeba sobie najpierw zasłużyć.
A to, że inni uznali go za defensywnego pomocnika, to akurat nie mój wymysł, tylko... no tak po prostu było. Tak wystawiał go Moskal, tak wystawiał go też, poza jednym przypadkiem, Rude, który wystawił go na obronę dopiero jak już absolutnie musiał, po czerwonej Satrusteguiego, kiedy nie miał już nikogo bardziej defensywnego na ławce.
Jeśli masz jakieś pretensje do tego, że oni ewidentnie w rzeczywistości uznali go za defensywnego pomocnika wbrew nominalnej pozycji, to do nich, nie do mnie. Widocznie żaden z nich nie potrafił tego prawidłowo ocenić - w przeciwieństwie do Jopa. Kolejny kamyczek do ogródka Rudego na tle Jopa...
Cytat:
|
Dalej - wahadło zabija talent Krzyżanowskiego, dlatego Włosi po wypożyczeniu go szkolą na... Wahadłowego.
|
Nawet mi się nie chce odkopywać co na ten temat pisałeś wtedy. Było coś o tym, że chłop nie umie bronić, kryje na radar, nie wraca, źle się ustawia i takie tam, sam na pewno doskonale pamiętasz, nawet nie minął rok?
Może kiedyś Włosi zrobią z niego dobrego wahadłowego. Może. Tylko my graliśmy o awans, gdzie każda strata bramki mogła go przekreślić, więc to, że nie potrafił bronić było dosyć dużym problemem a nie bawiliśmy się w szkolenie w primaverze, gdzie można zawodnika dopiero uczyć bronić.
Cytat:
|
Jestem w stanie wskazać cztery pozycje na których Jop ma nowych piłkarzy lepszych niż miał Rude: atak, środkowa pomoc, lewa obrona i prawa obrona. To więcej niż 1/3 składu...
|
Jestem w stanie wskazać te pozycje, na których ma słabszych niż miał Rude: bramka, środek obrony, oba skrzydła.
W dyskusję na temat tego czy lepszy Zwoliński czy Sobczak nie chce mi się uczestniczyć. Piłkarsko lepszy jest Zwoliński, ale na tę chwilę obaj wkład liczbowy mają podobny, a na koniec tylko to się liczy. O tym czy bardziej mnie wkurzyły seryjne pudła Zwolińskiego z początku jego przygody w Wiśle czy wiadome pudło Sobczaka z wiadomego karnego nie będę się rozpisywał.
No i, oczywiście, to z tą prawą obroną to nieprawda. Rude miał tam Jarocha, Jop ma tam, dla odmiany, niejakiego Jarocha. Dla ułatwienia podpowiem, że nie chodzi o kuzynów o tym samym nazwisku, tylko o tego samego piłkarza, którego do dyspozycji mają obaj
Ale rozumiem, że bez tej prawej obrony, na której sytuacja się nie zmieniła wyszłoby mniej niż 1/3 składu i liczby by nie zrobiły takiego wrażenia.