Jeśli nie dopuści do serii meczów bez zwycięstwa albo co gorsza serii porażek to gdzieś koło tego miejsca premiowanego bezpośrednim awansem możemy się zakręcić.Jak na razie potknięcia udaje mu się zdusić w zarodku.
Ja też trochę obawiam się takiego właśnie głębszego kryzysu ale może Jopa dotknie on dopiero po awansie
