viktor56 napisał(a):

|
No moim zdaniem, jak gość jest wsadzony jako ostatni obrońca na minę, albo nie ma komu podać, to należy cofać do bramkarza i ten wybija, albo wybijać przez siebie - nie wydaje mi się, żeby drylowanie napastników na 20 metrze przed bramką było proporcjonalnym rozwiązaniem do potencjalnych korzyści z niewybicia piłki na oślep.
|
Jesli pressing jest zakladany prawidlowo to takim wyjsciem Kutwa praktycznie zostawia za soba 3-4 rywali, stwarza do tego przewage w środku pola i praktycznie dowolnowc w dalszym przebiegu i rozprowadzeniu akcji. Oczywiście że ma to mase korzysci.
Przyznam ze chlopak robi to na takim ryzyku, z jednoczesna pewnością siebie że nawet Colley moglby sie czegos nauczyc. Trzeba na chlopaka chuchac i dmuchać bo mozemy miec z niego jeszcze ogromna pocieche