Wyświetl pojedynczy post
MaLk
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#29430
Stary 21.11.2024, 20:46
pepe72 napisał(a):Wyświetl post
Ale co to za różnica czy "pożyczka" Cupiała została umorzona czy Królewskiego?
Różnica jest w trzech aspektach:

1. Stary dług TF był czysto księgowy, a jego egzekucja (czyt. możliwość wyjęcia pieniędzy z klubu na tej podstawie) była praktycznie zablokowana przez Cupiała już od chwili sprzedaży klubu. Pożyczki Królewskiego są natomiast pełnoprawnym długiem, w każdej chwili możliwym do wyegzekwowania zarówno przymusowo, jak i dobrowolnie (czyt. Królewski w każdej chwili może zrobić "klik" i pójdzie pełnoprawny przelew zwrotu jakiejś części pożyczki i nikt nie będzie miał nic do tego).

Inaczej rzecz ujmując, sam JK klasyfikował kiedyś długi na "realne" i nierealne. Umorzone zostały długi nierealne, realne pozostały. Umorzenie mogło mieć skutek i księgowy, i rzeczywiście obniżający długi. Ale ostatecznie miało tylko ten czysto księgowy.

2. Z tych samych względów stary dług wobec TF nie jest żadnym problemem w jakichkolwiek poważnych negocjacjach z potencjalnym inwestorem, wystarczy mu wytłumaczyć, że to jest tylko zapis księgowy, który przechodzi każdorazowo na właściciela.

Dług wobec JK takim problemem jest, ponieważ zawsze może zostać postawiony jako warunek przy sprzedaży - dopóki jest to pełnoprawny dług, JK zawsze może zażądać spłaty całości bądź części w ramach transakcji czy po zawarciu transakcji, jeśli ktoś to zignoruje. Wiadomo już, że TJ np. oczekuje zwrotu swoich pożyczek, a negocjacjom podlegały właściwie tylko termin i ewentualne odsetki. Podobnie Cupiał, przez wiele lat stawiał jako warunek sprzedaży to, że odzyska także przynajmniej część swoich pożyczek, co dla trafiających się ówcześnie w miarę poważnych inwestorów, którzy zgłaszali się wcześniej, okazywało się barierą nie do przejścia. Oczywiście JK może obiecywać, że to nie będzie przeszkodą, on z tych pieniędzy zrezygnuje (chociaż stanowią dla niego właściwie dorobek życia plus możliwe, że sam musiał się zapożyczyć, żeby tyle wyłożyć...), ale jak to faktycznie będzie wyglądać jeśli zjawi się ktoś poważniejszy - tego nikt nie wie. Można się domyślać, że przynajmniej część będzie chciał/musiał odzyskać. A co do wiarygodności ewentualnych obietnic, że tego nie zrobi - patrz pkt 3.

3. Jest w Piśmie św. taka przypowieść o dwóch braciach, może kojarzysz. Ojciec kazał im iść pracować. Jeden powiedział "dobrze", ale nie poszedł. Drugi powiedział "nie", ale się ogarnął i jednak poszedł.

Otóż Cupiał kiedyś zarzekał się, że chce odzyskać swoje pożyczki włożone do Wisły i z nich nie zrezygnuje przy sprzedaży. Ale jak przyszło co do czego, to część pożyczek umorzył, a z części zrezygnował, przekształcając je w dług praktycznie nieegzekwowalny.

JK na początku tego roku, przy okazji prośby do Socios o darowiznę, zarzekał się, że na koniec minionego sezonu będzie umarzał część swoich pożyczek. Umorzył, i owszem, ale nie swoje, tylko te nieegzekwowalne długi pocupiałowe.

Wnioski wyciągnij sam.
Odpowiedz cytując