Oglądałem tylko pierwsze 30 minut oraz ostatnie 20, po pierwszych dwóch strzelonych golach chłopaki spuściły nieco z tonu, przy czym Chrobry poza akcją tego Lewandowskiego w zasadzie nie istniał.
Szkoda niewykorzystanej sytuacji Kuziemki, taki gol mógłby chłopaka mocno zbudować.
Co do Zwolińskiego - to jest właśnie taki typ napastnika, zagra super mecz i strzeli bramki, po czym w następnym spotkaniu zmarnuje swoje setki. Dziś dał asystę, nogi nie odstawiał, oprócz bramek zrobił to, co do niego należało.
Nie mogę się doczekać piątku.
Edit: Angel to skarb
