wolfy napisał(a):

Widzisz, tu się różnimy.
Chwaliłem Kutwę (chyba że grał źle) na długo zanim przestano po nim jeździć. Podobnie Letkiewicza.
Kiedy Duda zaczął dobrze grać - również.
Gdyby Polak w wieku Baeny robił nam grę jak Baena to raczej tacy jak Ty widzieliby go w Realu Madryt.
Baena sporo umie i dużo widzi. Nie jest jednak przypadkiem że gra w pierwszej lidze, ma swoje ograniczenia. Największymi są chimeryczność i złe decyzje. Co nie zmienia faktu że to nasz najlepszy aktualnie skrzydłowy i ma liczby żeby to potwierdzić.
To samo się zresztą tyczy Alfaro.
Nie ma przypadku w tym że chwalę Kutwę i Dudę a krytykuję Sukiennickiego. Dwaj pierwsi grają dla drużyny, a ostatni - pod siebie.
I widząc grę Kutwy naprawdę trudno się do czegoś przyczepić, żeby było to uczciwe. To budujące że chłopak z rezerw wchodzi do pierwszego składu i tam zostaje. Ale - tak jak pisałem - Kutwa zasługuje na pierwszy skład. Gra na stoperze z nim jest o niebo lepsza niż bez.
I tu masz cały sekret.
|
nie jestem hipokrytą jak ty
i nie będę bredził że Baena w swoim chaosie i idiotycznych decyzjach zasługuje na jakiś Real
to jest sf całkowite
i powtórzę jakby Baena nazywał się Banowski jebałbyś go jak burą sukę
właśnie za chaos i złe decyzje - a to że ma liczby nie zmienia faktu, że to słaby i ograniczony piłkarz
Żałosne jest to, że jesteśmy w takim dnie, że korzystamy z usług kogoś takiego - choć jak sobie przypomnę takie orły jak Edno to ... może faktycznie na bezrybiu i Baena raz w roku strzeli

(i to akurat jest fakt)
Sukiennicki mnie rozczarowuje, ale może się ogarnie. W przeciwieństwie do ciebie widzę w nim potencjał. Przeskok do innej ligi i innego klubu go przerósł.
Kutwa na stoperze a Kutwa na defpomie to dwóch różnych piłkarzy