Arkadiusz.Czerepach napisał(a):

|
Notes Kiko już sie chyba wyczerpał
|
Nie Kiko się notes wyczerpał, tylko Królewskiemu portfel. W niższych ligach Hiszpanii nadal pełno jest zawodników znacznie lepiej wyszkolonych niż ogromna większość polskich pierwszoligowców - podobnie zresztą jak w niższych ligach Francji, Anglii, Włoch czy Niemiec. Ja mówię w tym momencie o oczywistości.
Zdecydowanie bardziej opłaca się po tych piłkarzy sięgać jeśli są na to pieniądze niż po kolejnych wcale niekoniecznie tańszych Biedrzyckich, czy Sapały lub rzekome wunderkidy takie jak Młyński, Plewka, Gogół, Szywacz, Niewiadomski bądź Sukiennicki. Na takiego jednego Dudę, który zresztą żadnym liderem zespołu nie jest, przypada przynajmniej kilkunasto Szywaczo czy Jarochopodobnych. Proporcje te są zupełnie inne w przypadku ściągania zawodników z niższych lig wymienionych powyżej krajów. Tam te proporcje trafionych transferów i przydatnych zawodników do nietrafionych są znacznie lepsze.
Emjot napisał(a):
|
to że ktoś ma paszport hiszpański, włoski czy angielski nie znaczy że jest zajebistym grajkiem
|
Nikt tego nie mówi. Większość odpowiednio wybranych zawodników z tamtych niższych lig będzie jednak miała zdecydowanie lepsze wyszkolenie niż większość zawodników biegających po polskich pierwszoligowych boiskach. O to chodzi i to się liczy oraz ma tu znaczenie.