|
Do pandemii miałem nadzieję, że być może idziemy w dobrym kierunku - w 2019 było widać cięcie kosztów, przy tym w 2019 drużyna się (moim zdaniem) dość spokojnie utrzymała. Potem na początku 2020 przy tej samej polityce finansowej i dobrych transferach o ile pamiętam piłkarze grali ładnie i wygrywali. Miałem wtedy nadzieję, że może sportowo zdołamy doskoczyć do spokojnej grupy środka (czyli byłby to progres), a finansowo zbilansujemy się, a nawet może uda się trochę w tamtym roku zmniejszyć zadłużenie.
No i nadeszła pandemia, przerwa w meczach, a po niej koniec większości tego dobrego co wg mnie dawało nadzieję na poprawę sportową i finansową. Po powrocie na boiska Wisła grała już słabo, później przyszedł prezes Dawid i zaczęło się po kolei dokładnie to co napisałeś pod zacytowanym moim zdaniem.
Ostatnio edytowane przez doktor granat : 08.11.2024 o godz. 11:27.
|