|
Nie zgodzę się z tym, że trio co do ogółu było jakieś zakłamane i fałszywe. Po prostu sam pomysł prowadzenia klubu przez 3 osoby był bez sensu, tragiczny. Trudno, szczególnie w takiej sytuacji w jakiej była Wisła, aby 3 osoby i to z różnych bajek, bez doswiadczenia w ratowaniu trupów/prowadzeniu klubu sportowego, mogły bez jakichś tarć doprowadzić projekt pt Wisła do sukcesu.
To, że przez kilka lat np TJ przytakiwał głową na decyzje, które by zrobił inaczej, tak samo JB czy JK przytakiwali głową na to co sami zrobili by inaczej, nie oznacza jakiegoś zakłamania i kurestwa. Po prostu trudno wyobrazić sobie aby w takiej trzyosobowej demokracji, wszystko było cacy, jednomyślne i tak samo trudno wyobrazić sobie aby publicznie ta trójka się przepychała i kłóciła przed kamerami. Było niby trio ale przekaz musiał dla ogółu, oficjalnie wychodzić takie, że wszyscy na wszystko się zgodzili, bo inaczej to by wyglądało dziwnie.
Niemnie, jak wiemy po czasie, tarcia w środku ciągle były i to pokazuje, że mimo przekazu oficjalnego, jaki był wypuszczany do ludzi, decyzje nie były jednomyślne, nie było też jednego pomysłu co do ogólnej drogi jaką ma obrać Wisła - a to pokazuje, że prawdę mówi TJ czy JK w zakresie tego, że "ja co prawda głowa przytakiwałem ale miałem inne zdanie i inne pomysły".
Także od tej strony to bym się nie czepiał i żalu nie miał. Żal to jedynie można mieć do tego jak ostatecznie Wisła wylądowała
TJ - wydaje się człowikiem najbardziej ogarniętym z trio, profesjonalnym
JB - nawet te jego słynne zajebałem pokazuje, że żal mu było, skruchę wykazał a usunięcie się ostatnio w cień pokazuje, że nie jest to pajac bo jak mu nie wychodziło to ostatecznie się zamknął i nie świruje pawiana
JK? Trafiliśmy najgorzej jak mogliśmy, atencjusz, wizjoner, zwykły pajac ze spektrum. Niestety z całego trio Wisła trafiła w najgorsze ręce. W ręce bajkopisarza, który koniec końców dla jakichś swoich interesów przejął samodzielne stery. Pajac, który generalnie jak sam mówi komunikowac się nie umie, jemu zwisa zdanie innych ludzi bo nie ma emocji ale jak trzeba było przejąć klub to wiedział kiedy emocje pokazać, popłakać albo po Moskalu też wiedział jak i gdzie zapłakać... W maipulowaniu ekspert, w prowadzeniu klubu amator. Tak trafiliśmy.
Nawet nie dziwi mnie, że za trio miotaliśmy się od ściany do ściany bo jednak były 3 głowy i każdy mógł mieć prywatnie inną wizję, jeśli dany sposób prowadzenia klubu okazywał się klapą, trener niewypałem to pewnie ktoś z trio mówił "teraz zróbmy bardziej po mojemu" i tak to szło. Dziwne jest natomiast, że już rządząc w pojedynkę nadal co pół roku się miotamy od ściany do ściany. To już źle wróży i naszym dowodzącym atencjuszu.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|