Wyświetl pojedynczy post
enzo
Senior Member
 
 
Od: 02.2005
Skąd: spod budki z piwem

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#187
Stary 06.11.2024, 11:01
Czyli co? Sugerujecie wiślacki klasyk?

Trener-ratownik, obejmujący drużynę w trakcie rundy (Jop) wylatuje, bo raz i drugi powinęła mu się noga albo popełnił błąd w ustawieniu czy doborze kadry na mecz. Tymczasem nowy trener dostanie odpowiedni czas na przygotowanie zespołu, w tym zgrupowanie zagraniczne, do tego zasób w postaci nowych piłkarzy - zgodnie ze swoją wizją i oczywiście czas. To najważniejsze: nowy trener musi dostać czas! Wobec czego rozliczać go będzie można najszybciej po kilku miesiącach pracy.

Nie żebym był fanem kunsztu trenerskiego Jopa, bo żadnego trofeum z nami nawet realnie nie wygrał (prawdę mówiąc, nie miał ku temu żadnej możliwości). Ale zastanawiam się, jak to działa, że gościa, który sumarycznie osiąga póki co wymiernie lepsze wyniki od poprzedników, tak łatwo przychodzi co poniektórym już dzisiaj zwalniać?

I to zwalniać tylko po to, aby znowu przerabiać ten sam, zgrany od lat przy Reymonta, schemat. Nowy trener - nowi piłkarze - nowe (złudne) nadzieje. A ten trener to będzie tradycyjnie oferma, którą zafascynowani nowym rozdaniem w Wiśle, zaraz będą chcieli wywozić na taczkach.
Odpowiedz cytując