krysztal napisał(a):

He he widzę że winny już naznaczony,co by się nie działo na boisku złego wszystko będzie z winy Sukiennickiego.
Ciul z tym,że sam Alfaro miał straty po których śmierdziało golem,ciul z tym,że Baena tez tak tracił a potem truchtał sobie pozorując powrót do obronny,nieważne.... Winny Sukiennicki.
Ps.Setkę to miał Alfaro z Łęczna a nie Sukiennicki we wczorajszym meczu.
|
Tak, winny jest Sukiennicki bo zagrał katastrofalny mecz. To nie jest kwestia pastwienia się nad nim (ot, zwykły ligowy leszcz) tylko zauważenia że mamy poważny problem w środku pola i że trzeba go naprawić. Najlepiej zanim złapiemy negatywną serię.
Mniej ważną częścią rozwiązania, wbrew pozorom, jest ew. posadzenie pseudotalentu na ławie - gdzie jego miejsce. O wiele ważniejsze jest znalezienie rozwiązania w środku pola - albo personalnego (kadra jest kretyńsko zbudowana wię o to trudno), albo poprzez zmianę ustawienia. Sorry, Tychy jechały z nami wczoraj jak z kupą gnoju, a to nie jest ligowy top.
A Twoje tanie i niskich lotów ironizowanie jest całkowicie niemerytoryczne i nie wnosi nic do dyskusji. Szok i niedowierzanie - winny totalnemu chaosowi w środku pola jest cienki zmiennik który nawet nie próbuje wywiązuwać się ze swoich obowiązków...