Patryko napisał(a):

|
Do tego strzelał z lewej nogi, czyli chyba jego gorszej. Daleko tej sytuacji było do setki, gdyby strzelającym był taki Rodado, to sytuacja 50/50. W przypadku pozostałych naszych zawodników, to jak powiedział Karherop, xG na poziomie 0,2.
|
Tylko tu powstaje pytanie - po co nam taki "ofensywny" Sukiennicki?
Odpowiedź - po nic. Jak Carbo jest zdrowy to ma zerowe szanse na grę, jak Carbo wypada to jest dramat w środku pola...
A to była odpowiedź na stwierdzenie FraMata że "jakby strzelił...". Ale nie strzelił w dobrej sytuacji którą wypracowali mu Kiakos i Alfaro (moim zdaniem to nie była setka). Strzelił źle, na wysokości idealnej dla bramkarza - gdyby strzelił kozłem albo w okienko byłby gol. Ale wiadomo że by wtedy pewnie nie trafił w bramkę...
Ot, kolejny "ofensywny" młody talent - biega bez sensu, dubluje pozycje, zero zysku doa zespołu.
Przy czym skrzydła (zwłaszcza zmiennicy) też zagrały źle, ale w środku był po prostu dramat którego nie oddaje wynik meczu. Powinniśmy to przegrać i nikt uczciwy by nie napisał że niesłusznie. Słabe Tychy nas zdominowały jak ŁKS.