Cytat:
|
Nie interesuje mnie awans, który będzie związany z kolejnym długiem organizacyjnym wynikającym z krótkoterminowego sukcesu i spadku w kolejnym sezonie.
|
1,5 miesiąca później, po meczu z Tychami:
Cytat:
|
Awans. Awans. Awans. Nie ważne jak, z którego miejsca czy którą częścią ciała przepchnięty czy z jakim stylem. Jest możliwy i będziemy o niego walczyć.
|
Chyba nie muszę podawać kto tak napisał... Czy to jest poważne?
Nie wiem co się stało w tej Sevilli czy później, że w miesiąc wywraca się dosłownie wszystko, plan, założenia.
Nagle awans był nieważny, nie pisano o nim, aby nie wywierać presji, a nagle awans jest najważniejszy, ma być osiągnięty jakąkolwiek częścią ciała za wszelką cenę. Może finansowo coś jebło, że bez awansu się trzeba będzie zwijać?