Karherop napisał(a):

A zrobił dokładnie takie same zmiany jak z TBB. Wtedy był królem taktyki. Myślę że w planie Jopa nie było żeby nie strzelać na bramkę albo żeby niedokladnie podawać.
Niestety Tychy przyjechały z nożem na gardle a nasi zagrali katastrofalny mecz. Ilość strat większa niż w kilku poprzednich meczach razem wzięta.
A to co odwalił Baena z Duarte po wejściu... Przecież powinno być zesłani za to karnie do rezerw.
Jedyne kogo bym pochwalił to Letkiewicza i Kutwe. Na tle drużyny wyglądali przynajmniej na piłkarzy.
|
można mówić o pewnej serii: dobry mecz - TBBN i mokrą szmatą w pysk GŁ
dobry mecz: WP i znowu szmata z Tychami (tyle, że oni są tak marni że nie byli w stanie wygrać)
wnioski dwa:
wg. kopaczy niektóre mecze wygrywają się same - nie trzeba biegać, strzelać, podawać
vide GŁ i GT
na inne można by się ewentualnie zmobilizować.... bo jednak można wtopić porządnie - TBBN i WP
zresztą z Arą było podobnie, tyle, że czerwień (bodaj Biedrzyckiego oszywiście) rozwaliła plan
do tych "mecz sam się wygra" zaliczyć można też Polonię, Kotwicę i Wartę
co z tym można zrobić?
w obecnym układzie właścicielsko przyjacielskim nic
także będziem gnić w tej lidze aż przyjdzie kasa od wujka na białym koniu

albo w końcu zlecimy do III tzn II
cbdu
ps do tego dochodzi marność składu: kasza w obronie, zwłaszcza na środku, ewidentny zjazd do bazy (Jarocha), luki na skrzydłach i brak drugiego def poma
tak że tak
ps. 2 może też tak być, że oni po prostu fizycznie nie dojeżdżają i dlatego jest tak: dół góra dół góra....