Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#88
Stary 04.11.2024, 21:16
Sinusoida trwa. Po udanym meczu przychodzi słabiutki, o wiele gorszy.

Dziś prawie wszystkie prezentowali się fatalnie, nawet Rodado, który grał jeden z najgorszych meczów w naszym zespole.

Nic nie działało, środek pola był rozbity, brak Carbo przerażająco widoczny. Ci co kwestionują jego wartość i znaczenie dla drużyny po raz kolejny mogli się przekonać jak bardzo się mylą jeśli myślą, że ktokolwiek inny jest w stanie go godnie zastąpić. Bez niego mieliśmy dużo gorsze i wolniejsze operowanie piłką, co mocno odbijało się na kreatywności drużyny i tempie konstruowania akcji. Igbekeme musiał grać niżej. Tychy bez problemu nadążały. Wszystko się posypało.

Nie działały skrzydła. Mikulec po prawej stronie nie potrafił dogadać się z Kissem, a później Baeną, a Alf z również bardzo słabo grającym Kiakosem. Zmiany dokonane przez Jopa w drugiej połowie jedynie jeszcze bardziej pogorszyły sytuację. Ale nie może być inaczej, skoro taki Duarte to na razie jakaś gigantyczna parodia piłkarza.

Naprawdę fascynuje mnie dlaczego Fred gra i w ogóle pojawia się na boisku w kolejnym już meczu, mimo iż w żadnym kompletnie niczego nie pokazał. Nic go nie broni i nie uzasadnia wsadzania na boisko. Ma dobrego managera czy jakieś inne plecy, bo to jest coś całkowicie niezrozumiałego. Co ten Jop? Już naprawdę dużo lepiej byłoby wpuszczać na boisko młodego i nieobliczalnego Kuziemkę niż jego. Gorzej nikt by nie mógł zagrać, a Kuziemka zapewne miałby przynajmniej jakieś udane zagrania na koncie i walczył z zaangażowaniem.

W miarę przyzwoicie, a pewno nie tragicznie zagrali dziś tylko Letkiewicz, Kutwa, Zwoliński i będący w coraz lepszej dyspozycji Uryga. A robienie z Sukiennickiego nowego wunderkida czyni mu jedynie krzywdę.
Ostatnio edytowane przez Markus : 04.11.2024 o godz. 21:36.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując