Wyświetl pojedynczy post
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5757
Stary 04.11.2024, 11:35
Większy kapitał to my mieliśmy. Większy niż duża część ekstraklasy, później największy w I lidze, o dwie długości od innych.
Co daje większy kapitał byliśmy świadkami. Jak się źle zarządza i przepala kasę to nie daje nic.
Także nie wiem o jakim większym kapitale Wy myślicie ale jeśli musimy mieć 10 razy więcej kasy niż każdy, żeby robić normalne to większego sensu to nie ma, bo w końcu i tak zjemy własny ogon.

Na te wyniki jakie były oczekiwane to jak najbardziej kapitał mieliśmy odpowiedni, aż za wysoki. Przecież notując co raz gorsze wyniki ciągle bylismy w czołówce budżetu płacowego ekstraklasy a później płaciliśmy najwięcej w I lidze.

Wniosek jest więc taki, że kapitał wysoki czy większy o np 100 procent niż reszta I ligi nie gwarantuje nic, można nawet powiedzieć że nie daje żadnej przewagi, bo często te wydatki na pensje są nadmuchane, przesadne, transfery są chybione, bez pomyslunku itd

W związku z tym przynajmniej w teorii, patrząc na przeszlosc bardziej zasadne było wydawanie tyle co wszyscy i jak najbardziej można było osiągać wyniki jak inni. A w międzyczasie spłacać długi, nie generować kolejnego długu.

Po 6 latach ratowania klubu mamy trofeum w postaci PP, a oprócz tego po wielu hard research itp wyszło że ratunkiem jest nasz zwykły Jop i gdyby nie ostatnio wygrywane mecze to można by było już w tym sezonie gasić światło.
To też jest jakiś pogląd na to ile daje kasa i wielkie kombinowanie, robienie z Sobolów nowych bogów trenerki czy liczenie na cudaków typu Wuja lub Rude.
Zdaje się też że wbrew opinii pewnego użytkownika forum pensje dla Hiszpanów do małych nie należą, bo jakoś pozbywamy się Fernandezow czy innych piłkarzy którzy znacząco obciążali budżet płacowy, a rok za rokiem z poziomu plac z tego co wiem nie schodzimy.

Teraz oczywiście można się mądrzyc ale jednak wydaje się, że trzeba było spokojniej pod kątem finansowym zarządzać klubem, który był trupem finansowym a ostatnie sukcesy odnosil jak miał furę kasy od Cupiala. U nas sobie umyslono, że oszczędzać nie trzeba mimo złej sytuacji, bo zaraz zaczniemy robić wyniki na top3 w ekstraklasie i co roku kasa zacznie płynąć z pucharów czy transferów i wtedy długi się same będą spłacać z nadwyżki. Wyszło że przy żałosnym zarządzaniu mimo starań i wydatków co roku się staczalismy
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
Odpowiedz cytując