skarabeus napisał(a):

|
Jeden Jazdzynski do spolki z Obidzinskim chcieli to zmienic, ale zostali pogonieni. Ot cala tajemnica.
|
Mimo iż sam byłem orędownikiem TJ z trio, to zawsze wynik sportowy determinuje działania które mają wplyw na wydatki czy budżet... Szczególnie w klubie takim jak Wisła.
Chyba w momencie gdy TJ się rozliczał z Wisłą to przypomnial sytuację w sezonie spadkowym gdy kazał działowi sportu natychmiast sciagnac napastnika do klubu. Padło na Elvisa Manu. Pewnie te 3 miesiące w klubie kosztowały nas lekko z 500 koła. Może przy Fazlagiciu to jest nic, ale ziarno do ziarnka.. TJ fajnie mówi o restrukturyzacji do momentu gdy nie wchodziły emocje. Choć te sytuacje na pewno go sporo życiowo nauczyły
W Wiśle mieliśmy układ który miał dać stabilność i spojrzenie z kilku perspektyw, no ale nie dał. Wcale nie jestem pewien że przy obecnie innym układzie właścicielskim Wisła byłaby w lepszym miejscu. Tu musiałby wejść podmiot z większym kapitałem własnym.