Patryko napisał(a):

Najpierw niech Wisła wykaże zysk, potem będziemy się martwić podatkami 
Od momentu przejęcia Wisły od rekinów ile było lat na plusie? Rok?
|
To jest typowe myślenie krótkoterminowe charakterystyczne dla osób/firm trwale biednych. Brak planowania zawsze przekłada się na wyższe koszty w przyszłości i trwale odbiera możliwość poprawy sytuacji finansowej. Zjawisko znane zarówno z badań nad podmiotami gospodarczymi jak i zachowaniami osób indywidualnych.
Brak zakładania zysków w przyszłości oznacza założenie braku spłaty długów (bo te spłaca się z zysku). Inaczej mówiąc oznacza marazm i powolne osuwanie się w niebyt.
W ostatnich latach rzeczywiście wyraźny zysk wystąpił tylko raz w 2019 roku (bieżąca działalność klubu wyszła na zero a zysk wygenerowała sprzedaż zawodników). Zysk brutto wyniósł ponad 6 milionów złotych. Gdyby w poprzednich latach ktoś umarzał długi żeby sztucznie poprawić wyniki (co oczywiście było możliwe tak jak teraz) to zarząd w 2019 zamiast spłacić 6 milionów długów z zysku spłaciłby niecałe 5 a reszta wypłynęłaby do urzędu skarbowego.
Przed 2019 mogłoby się to wydawać sprytne ale w 2019 trzeba by za ten spryt zapłacić pokaźną kwotę.