Karherop napisał(a):

W Płocku wiele rzeczy było przeciwko nam, nie było również presji faworyta - co nam tylko pomogło.
Czy chcemy czy nie, w meczu z GKSem nim będziemy. I nikt w zespole sobie nie wyobraża zejść z boiska bez 3 pkt. 3-0 dla Tychów to byłby najmniejszy wymiar kary, ale jak przejdziemy obok meczu to naturalne że wynik może być zgoła inny. Mam głęboką nadzieję że tak nie będzie.
To nie jest miotanie, tylko dostosowanie oczekiwań do sytuacji, skali przeciwnika, terenu rozgrywania meczu czy osłabień w zespole.
|
Może od razu 6-0? Umówmy się że tak kolorowo pewnie nie będzie. Skuteczność nie jest naszym atutem.
Jakikolwiek wynik do przodu i będzie OK, a do tej formy GKS-u jaką widziałeś możesz pewnie doliczyć ze 20%, bo u nas wszyscy gryzą trawę i liczą na kontrę albo SFG.
Nie jesteśmy ponad tą ligę i z Tychami możemy na luzie w cymbał dostać. Zwłaszcza w nieoptymalnym składzie.
Kotwicy jedna kontra wyszła...