Nie wiem czym zweryfikowany.
Po prostu śmieszy mnie takie ocenianie, potrwa to chwilę albo długo.... no normalnie jaja. Albo mi urwie jaja, albo nie urwie. Albo wrócę za chwilę, albo później

Ja ogólnie się nigdy nie mądrze w sprawie urazów. Bardzo dużo zależy od indywidualnego przypadku. Sadlok se odbił piętę i miał ponad rok z głowy, Boguski zaliczył niby dość lekką kontuzję i miał 2 lata z głowy, bodajże Milik wrócił po rekonstrukcji wiązadeł we Włoszech po 3 miesiącach, a na Rodado 3 miesięczny uraz się goił jak na psie i po 2 tygodniach chłop był gotowy do gry. Tego jak zareaguje organizm na uraz nie da się przewidzieć i se możecie wróżyć z fusów dalej. Życzę powodzenia
